|
|
 |
Opisy bohaterów |
Carth Onasi
Trzydziestoośmioletni żołnierz, charakteryzujący się ponurą determinacją podczas wykonywania rozkazów i bezgraniczną wiernością ideałom republikańskim. Jego specjalność stanowi pilotowanie rozmaitych statków kosmicznych i przeglądanie pola bitwy okiem fachowego stratega. Galaktyczny odkrywca i bohater głośnej Wojny Mandaloriańskiej, obecnie walczący z nawałą Sithów.
Nowy przeciwnik nie jest jednak zbyt wrażliwy na konwencjonalne podejście bojowe, ponieważ stosuje znacznie bardziej wyrafinowaną odmianę sztuki militarnej z wydatnymi elementami natury psychologicznej.
Bastila Shan
Fundamentalnym elementem planu obrońców Republiki, wymierzonego w najeżdżających Sithów, ma być młoda wojowniczka Jedi. Dziewczyna posiada niezwykły talent i dzięki niemu podczas walki jest zdolna przejść w specjalny stan bitewnej medytacji, zupełnie abstrakcyjny dla lwiej większości Rycerzy.
Intensywne szkolenie od najwcześniejszych lat życia wyćwiczyło u niej perfekcyjnie umiejętność operowania w ramach Jasnej Strony Mocy, co obok mistrzowskiego władania mieczem świetlnym o dwóch klingach dobitnie świadczy o istnieniu swoistego fenomenu na skalę galaktyczną.
Niewiasta dzielnie dźwiga ogromne brzemię odpowiedzialności i marzy o tym, aby światłość ostatecznie zatriumfowała. Jednak przyszłość niesie kolejne nauki, z których tylko część będzie później miłym wspomnieniem. Albowiem mrok potrafi cierpliwie zastawiać straszliwe sidła.
Canderous Ordo
Zanim został bardzo cenionym najemnikiem był wysokim oficerem armii mandaloriańskiej w trakcie niszczycielskiej wojny z Republiką - wówczas z powodu jego bezwzględnych rozkazów zginęły rzesze żołnierzy po obu stronach konfliktu zbrojnego.
Obecnie bez przeszkód egzystuje w sześciomiliardowym społeczeństwie planety Taris, korzystając z braku zainteresowania obywateli dawnymi wrogami w obliczu zagrożenia z ramienia mrocznych Sithów.
Głównym i regularnym zleceniodawcą jest przestępczy lider imieniem Davik, roztaczający swe wpływy wyjątkowo szeroko.
Jednakże Canderous wydaje się być przygotowany do realizowania znacznie ambitniejszych zadań, oczywiście mając w perspektywie odpowiednią nagrodę pieniężną lub wartościowe trofeum.
Mission Vao
Raczej nikt nie zna dolnych poziomów mocno zurbanizowanej planety Taris w stopniu tak doskonałym, jak niniejsza młoda przedstawicielka nacji Twi'lek. Dziewczyna potrafi błyskawicznie przemieszczać się rozmaitymi bocznymi uliczkami, kanałami i tajemnymi przejściami w towarzystwie nieodłącznego Zaalbara rasy Wookie - oboje żyją w swoistej symbiozie, gdzie za warunki do bytowania ofiarowywana jest ochrona.
Rzeczona niewiasta nieustannie tańczy nad przysłowiową przepaścią, grając hazardowo własnym życiem w imię realizacji konkretnych celów.
Wrodzony spryt i intuicja wydatnie pomagają jej w unikaniu wrogo nastawionych grup przestępczych, chcących definitywnie położyć kres fascynującym przygodom ryzykantki.
Juhani
Podczas walki łatwo rozpoznać przedstawiciela rasy Cathar po szaleńczej odwadze, gwałtowności i furii. Niestety takimi cechami charakteru niezwykle trudno jest kroczyć ścieżką światła.
Niemniej jednak Juhani wybrała karierę Jedi, ponieważ zamierza mistrzowsko opanować własne emocje i sztukę wykorzystywania dobrodziejstw Jasnej Strony Mocy. Postanowiła bezwzględnie realizować zasady kodeksu honorowego, więc nie akceptuje słabości u siebie i innych istot.
Wielu członków Zakonu oponuje wobec rzeczonej postawy dążenia do perfekcji za wszelką cenę, gdyż zgubne siły mroku potrafią w napiętych sytuacjach przejąć inicjatywę.
Zaalbar
Obywateli gęsto zaludnionej planety Taris dziwi zapewne, że reprezentant włochatego gatunku Wookie był w stanie dobrowolnie zrezygnować z bytowania wśród strzelistych drzew wroshyr z Kashyyyk na rzecz niebezpiecznego egzystowania w gąszczu równie wysokich drapaczy chmur.
Oprócz zdewastowanego środowiska naturalnego ogromną bolączką dla Zaalbara w nowym miejscu zamieszkania jest funkcjonowanie okropnych społecznych stereotypów, według których całkowicie pokrytego sierścią osobnika o wielkiej sile fizycznej postrzega się jako bezmyślną bestię.
Szczęśliwie samotny przybysz znalazł bratnią duszę w dziewczynie rasy Twi'lek, czyli sprytnej Mission Vao. Młoda niewiasta korzysta z jego ochrony, oferując w zamian pomocną dłoń w niezliczonej ilości spraw. Zatem gdy jedna część duetu wpadnie w kłopoty, z odsieczą natychmiast nadchodzi druga połowa.
Jolee Bindo
Introwertyczny starszy człowiek był w przeszłości nieustraszonym przemytnikiem, ale nadal pozostaje wprawnym Rycerzem Jedi. Według podań kilkadziesiąt lat wstecz, jako reprezentant Jasnej Strony Mocy, dzielnie walczył z mrocznymi siłami renegata imieniem Exar Kun.
Później wystąpił ze struktur Zakonu i rozpoczął żywot pustelniczy.
Całkowicie odseparował się od cywilizacji, znajdując egzystencjalne ukojenie wśród olbrzymich i wiecznie zielonych drzew planety Kashyyyk. Mimo wielkiego umiłowania dla pokoju w głębi duszy ciągle jest wojownikiem.
HK-47
Bezduszny i konsekwentny mechaniczny zabójca o humanoidalnej sylwetce, który dąży bez najmniejszych skrupułów do wykonania zaprogramowanego uprzednio zadania. Dysponuje niszczycielskim arsenałem broni, co czyni go niebywale efektywnym w walce z istotami żywymi i maszynami.
Prawdopodobnie jednego z groźniejszych morderców w Galaktyce stworzyli inżynierowie korporacji Czerka, celem eliminowania niewygodnych rywali swojego pracodawcy.
Większość planet Republiki zakazała użytkowania modelu HK-47, chociaż przy odpowiednim kierowaniu (wprowadzanie błędnych lub niejednoznacznych poleceń powoduje zazwyczaj tragiczne skutki) pełni on rolę znakomitego ochroniarza niepotrzebującego pieniędzy, jedzenia i wakacyjnego urlopu.
T3-M4
Wysoko rozwinięte społeczeństwa w ramach Republiki powszechnie wykorzystują roboty w rozmaitych celach - począwszy od podawania drinków w trakcie bankietów, poprzez dozorowanie mienia, a skończywszy na naprawach maszyn.
Eksperymentalny model T3-M4, reprezentujący pierwszorzędnej próby linię technologiczną, powstał w jednym ze sklepów planety Taris i miał być przeznaczony dla anonimowego klienta.
Oprócz standardowych funkcji, niepozorną "blaszankę" wyposażono również w mechanizmy ofensywno-defensywne oraz system zaawansowanej obsługi sprzętu elektronicznego (łamanie kodów zabezpieczających itp.).
Zatem tajemniczy kupiec z pewnością nie zamierzał użytkować drogiego nabytku, jako mobilnej podstawki pod szklankę ze schłodzonym napojem wyskokowym.
|
| |
|